Jako, że od niedawna mieszkamy na wsi to jak co roku dziękujemy za ukończenie żniw i prac polowych! W tym roku w obchody dożynkowe czynnie włączyła się Tysia. Pięknie dzieci wyglądały w śląskich strojach ludowych! To robi wrażenie mimo, że skromnie mimo wszystko...
Pozdrawiam i idziemy sie bawić!
Pa!
Cudownie tak pielęgnować tradycję, nawet jeśli trochę podpinamy się pod dożynki - my nie jesteśmy rolniczą rodziną, ale na wsi spędzam z dziećmi lato i od trzech lat pomagam przy koronach dożynkowych - w zeszłym roku dostaliśmy pierwszą nagrodę w gminie. A teraz zima w mieście i wielkiej płycie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń