Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Mitenki do kompletu i szyjogrzej

Nie tak dawno Tika przymierzyła golf brata swego i z prędkością światła zdjęła go zaraz po włożeniu, po czym oznajmiła "nie dziwię się, że on nie chce tego nosić - to faktycznie gryzie!". Ech... czapki ich nie gryzą, szyjogrzeje bardzo... Dobra, czyli czas zmienić taktykę... Wyjęłam bawełnę z akrylem, kazałam wymiziać szyje i określić się czy to to gryzie - nie gryzie... Ufff... Na pierwszy ogień poszedł golf dla Tiki. Dość szybko poszedł i na szczęście się sprawdził! Muszę jeszcze tylko czapkę dorobić...
Szyjogrzej w praktyce wycieczkowej:



Magicznie bywało momentami:



A do swojego kompletu dorobiłam praktyczne mitenki:



EDIT.
No zapomniałam napisać, że z mitenek jestem dumna, bo robiłam je na raz na jednej żyłce - pierwszy raz a wyszły :D Znów się czegoś nauczyłam ;)

wtorek, 24 listopada 2015

Komplet Lalusi

U Was też spadł śnieg? Bo u nas biało (choć długo to nie potrwa) i dobrze, że zaczęło sypać jak maluchy poszły spać, bo Tyś z pewnością nie mógłby długo zasnąć i pewno koniecznie chciałby iść na podwórko :)
W związku z zimową aurą wczoraj szybko zrobiłam Lali czapkę... po raz kolejny. Słowo daję, że żadnej robótki nie prułam tyle razy co tę czapkę! Wymyśliłam sobie fioletowe serduszko, ale zabrakło umiejętności :( Zrobiłam ją 3 razy i albo za mocno ściągnęłam albo za słabo i dziury były. Kolejny raz zrobiłam jednokolorową za dużą, później za małą i wczoraj w końcu taką idealną! Strasznie zagmatwałam się, a przecież robiłam już dużo trudniejsze robótki. Chyba wieeelokrotne odrywanie się od roboty musiało mi zamieszać w obliczeniach, ale najważniejsze, że się udało!
W tzw. międzyczasie zrobiłam jeszcze golf z resztek włóczek. Myślałam, że kolorystycznie się nie zgrają, ale jednak pasują świetnie w moim odczuciu i aż żałuję, że golf będzie chowany pod kurtkę... A włóczki wykorzystałam prawie do ostatniego metra (zostało mi jeszcze na owe serduszko tylko)...

Zdjęcia jakości komórkowej z dzisiejszego poranka. To chyba najlepiej oddaje kolor:



I resztkowy szyjogrzej:


Kulki do pokoju maluchów już też gotowe, ale pokój niet, wiec fot nie będzie :)

poniedziałek, 2 listopada 2015

Komplet roczkowy Lalusi

Jako że wielkimi krokami zbliżają się pierwsze urodziny Lalusi to pomalutku szykuję się na tę okazję... W naszych okolicach idziemy z dzieckiem rocznym ubranym w biel do kościoła, tam udzielane jest mu błogosławieństwo. Starszaki miały swoje święto latem, więc nie było problemu z ubraniem, zimą kłopot jest większy, bo i ciuchów więcej... Ale jestem już na dobrej drodze i chyba zakończyłam przygotowania :) Uwieńczeniem jest komplet - czapka i komin. Wymagają jeszcze kąpieli, ale prezentują się dobrze. Nawet dziecko przekupione pilotem zechciało posiedzieć chwilkę na swoich literkach póki matka nie zrobi zdjęć :)



wtorek, 3 marca 2015

Komplet

Ten komplet powstał w zasadzie dwukrotnie. Zrobiłam go po raz pierwszy zmagając się ze skurczami jeszcze w grudniu, ale okazało się, że komin jest za szeroki - po założeniu go prawie nie mogłam ruszać głową - tyyyle go było ;) Przedobrzyłam zwyczajnie a to dlatego, że nie znoszę przeciągów na szyi. No więc prując robiłam kolejny, węższy i ten jest akurat! I w końcu dorobiłam się czapki, w której wyglądam jak człowiek :) Przyda się, bo właśnie wyleczyłam zapalenie ucha...





środa, 27 sierpnia 2014

Chusta

Pamiętacie tę chustę? Zrobiłam pół, z błędem w dodatku i stanęłam. Mój zapał zgasł i leżała rok. Dojrzałam do niej przedwczoraj, kiedy to zamówiłam sobie płaszczyk jesienny w kolorze szarym, no i właśnie... nie mam czym szyi zasłonić! I natchnienie wróciło :) Zdecydowałam że nie będę jej pruć, bo błąd w zasadzie nie razi, a biorąc pod uwagę, że będę ją nosić zwiniętą pod szyją to na bank nikt go nie zauważy! No i skończyłam wczoraj, zblokowałam, ale o końcówkę nie zadbałam i to widać ;) Poprawię się :)

Foto made by syn, który to nie był w stanie unieść aparatu ;)




środa, 16 lipca 2014

Gotowe!

Szybko mi poszedł wczoraj komin, w zasadzie 1,5h i mam owijkę na zimę! Na drutach idzie mi sto razy wolniej :) Ciężko zrobić sobie zdjęcie, ale trochę widać. Oto my ;)


wtorek, 15 lipca 2014

Komin na ręce

Robiłyście już komin na ręce? Myślałam, że mam grube włóczki, ale jednak nie ;) A może źle robię? Miały być warkoczyki, a wychodzi zwykła siatka, do tego z prucia więc pognieciona... Ale ta też się powinna dobrze prezentować, choć jakbym wiedziała, że tak wyjdzie to robiłabym szerszą... Nic to... będzie dłuższy 3x wokół szyi...


niedziela, 13 lipca 2014

Komplet dla Tysia

Zakupiłam niedawno motek mojej ulubionej włóczki z myślą o Tysiu. Zabrałam się za komplet dla niego i jest sukces :D Jestem dumna z siebie bo zrobiłam pierwszą rzecz z opisu :D Znaczy nie do końca, trochę improwizowałam, ale i tak jestem z siebie dumna! Lete pięknie opisała jak się robi golfik i aż żal było nie spróbować!
Czapka wg własnego pomysłu...
I wszystko byłoby super gdyby nie to, że... Tyś nie chce zakładać tego kompletu, bo... gryzie! Matko kochana mnie nie gryzie, Tikę też nie, ojca również, a jego tak. Być może wynika to z faktu, że obecnie pogoda mało zimowa. W związku z tym nie mam co liczyć na foty kompletu na modelu ;)
I druga sprawa - mam wrażenie, że komplet mógłby być nieco większy. Może nie golf, ale czapka owszem... Najwyżej komplet poczeka na potomka nr 3 (chyba, że ktoś go dostanie  w prezencie), a Tysiowi zrobię nowy... Już szukam włóczki ;)


Niebieska czapka z poprzedniego posta dawno gotowa, zaczęłam robić biało-beżową, ale zabrakło mi beżu i za duża wyszła... Muszę ją spruć, ale jeszcze nie dojrzałam do tego :)

czwartek, 12 czerwca 2014

Zaległości i nowości w toku...

Malusia czapusia się robi. Zdecydowałam się na kolor niebieski jednak, ale następna będzie już w brązach pasujących do kombinezonika.


Chwilę temu skończyłam w końcu komin, ale przy ostatnich upałach nie miałam odwagi nawet go zakładać :) Dziś ochłodzenie, więc zdjęć kilka zrobiłam (choć prosi się o foty w płaszczu, bo na kołnierzyku komin lepiej się układa)... Czapka zrobiona już dawno temu (co widać po technice), ale świetnie leży, więc została...
Baaardzo lubię te melanże (alize lanagold batik) i bardzo żałuję, że kolorystycznie nie ma większego wyboru. Już zamówiłam kolejny motek, choć nie wiem jeszcze co z niego zrobię. Włóczka gruba, szybko się robi, miękka, kolorowa...




wtorek, 3 czerwca 2014

Przeróbki

Wiem, wiem, nic nie piszę... Ale mam wrażenie, że to się zmieni, bo mam sporo pomysłów i powiększa się grono osób używających moich robótek. Ale o tym kiedy indziej ;)

Pamiętacie ten komplet? Wyszedł mi za ciasny w szyję, był dla Tiki. Ale! skoro jej zrobiłam jej własny komplet warkoczowy to tego nie potrzebuje, a mnie się przyda. Więc zabrałam się za przerabianie komina, a raczej robienie go od nowa. Teraz już się nie zwija, bo zmodyfikowałam nieco wzór.


Robiłam też chustę, ale jakiś czas temu już stanęłam, bo... zabrakło mi włóczki! I tak blokuje mi druty i leży sobie w szufladzie i czeka na swoją kolej... Do jesieni wypadałoby ją zakończyć, bo pewno się przyda...


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Komplecik ostatecznie 3-elementowy

Została mi włóczka po zrobieniu kompletu warkoczowego, więc dorobiłam opaskę :) Ale jak się okazuje powinno jeszcze wystarczyć na mitenki :) Dojrzewam do nich, dojrzewam... ale to dopiero jak chustę zakończę z którą obecnie walczę. 


środa, 2 kwietnia 2014

Komplet

Komin gotowy, komplet możnaby używać gdyby nie fakt, że mamy całkiem przyjemną wiosnę na podwórku :)
Całość zrobiona z mojej ulubionej włóczki alize Lanagold Batik - przyzwoita cenowo, miła w dotyku, nie gryzie!, grubość akuratna, szybko się z niej robi i mają kilka propozycji kolorystycznych choć w sumie są one trochę "na jedno kopyto", ale coś się wybrać zawsze da...

Komin rozciągliwy, dlatego tylko jeden warkocz, z tyłu 2 paseczki, żeby się za bardzo nie zwijał...
Jak zobaczyłam cały komplet to pomyślałam, ze czapka nieco przekombinowana z ilością  warkoczy, ale co tam - Tysi sie podoba, no i ja lubię jednak jak "coś się dzieje" na wyrobach!


sobota, 1 marca 2014

Komin po raz n-ty

Wprawiam się nadal. Z resztek włóczek różnych zrobiłam Gwieździe mojej komin. Niestety za gęsty wyszedł, sztywny jest nieco, ale ma to swoje plusy - nie opada na ramiona tylko osłania szyję na całej jej długości...
A na tapecie mam kolejną czapkę - tym razem dla mnie, bo ostatnia bawełniana, wiosenna dla mnie nie jest, a bardzo fajnie się ją nosi :) Nooo i zgra się z moim kominem z zeszłego roku.


wtorek, 28 stycznia 2014

Kompletu pół...

Kolejny komplet robię, tym razem dla 3-latka kochającego pomarańcz :)
Na razie mam tylko golfik i zagwozdkę... Zwężanie tak nieładnie wygląda, bo wprawy nie mam? Pocieszcie mnie, że kiedyś będzie ono lepiej wyglądało. Przerabiam 2 oczka na raz, ale może inną metodą będzie to lepiej wyglądało? Na razie starałam się w miarę równo rozrzucić zwężanie, żeby sprawiało wrażenie, że to zamierzony efekt ;)



Chciałam zrobić zdjęcie golfika na modelu, ale bardzo się starał, żeby mi to zadanie utrudnić ;) Nawet przekupstwo widoczne na buzi nie pomogło ;)


niedziela, 26 stycznia 2014

Komplet drutowy...

No to pokazuję wypociny moje :) Na ferie wzięłam druty i zrobiłam komin. Miał być dla mnie, ale ciasnawy wyszedł - będzie dla Tiki. Dziś z resztki włóczki zrobiłam czapkę. Ależ mam radochę, bo wyszło mi! Może nie fachowo i muszę nad paroma sprawami popracować, ale i tak wyszło przyzwoicie! :D




Dół komina muszę zblokować, ale góra ma się zawijać.


niedziela, 19 stycznia 2014

Przegląd ostatniego tygodnia...

Dziś hurtowo :)
Do melanżowej pierwszej z poprzedniego posta dorobiłam drugą dla starszego nieco brata. Pompon można odczepić w razie konieczności założenia kaptura kurtki na głowę. Miałam nadzieję, że kolory, szczególnie zielonkawej czapki będą weselsze, no ale trudno... już i tak wycięłam spory fragment najciemniejszych fragmentów... Chłopaki mają kurtki w żywych kolorach, więc nie będzie źle :)



Kolejna czapa jest dla Tysi - z totalnych resztek (co wydać po ściągaczu - zabrakło mi jasnego różu wrrrr ale czasu nie było na zmiany), ale najważniejsze, że córa zadowolona! Rozważamy jeszcze czy doszywać kotu kokardkę czy nie...

I Tyś... W ramach testowania kupiłam nową włóczkę - tym razem akryl czysty. I zrobiłam ciepłą czapkę synowi. U nas ciepło co prawda, ale jedziemy jutro dzieciom śnieg pokazać nad morze ;) Tu też zabrakło mi włóczki - kombinowałam ;) Ale chyba nieźle się zgrywa - syn nie narzeka ;)



poniedziałek, 6 stycznia 2014

Boa

Niedawno wypatrzyłam nową włóczkę Riabella Duchessa - jako że (wtedy) karnawał się zbliżał to MUSIAŁAM ją wypróbować! No i zakupiłam, zrobiłam nawet owe boa i... moja rodzina stwierdziła, że im się nie podoba ;) Mnie nawet tak, bo coś innego niż mają wszyscy dookoła, no ale stwierdziłam, że dam go mamie - wiedziałam, że jej się spodoba od pierwszego wejrzenia i nie pomyliłam się :)
Zdjęcia fatalne - zrobione na szybko, bez polotu, ale mniej więcej widać o co chodzi... Może kiedyś uda mi się zrobić lepsze... 


piątek, 3 stycznia 2014

Smok

Kolejny komplet z serii dla malucha - tym razem dla chłopca. Smok, dinozaur czy też inny stworek :)


środa, 1 stycznia 2014

Nowy Rok - nowa robótka :)

Wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!!!!!!

Jak tam samopoczucie po przełomowej nocy? :)
Ja na chodzie jestem, ba... skończyłam czapkę, powciągałam nitki (Wy też tego tak nienawidzicie jak ja?), przyfastrygowałam drobiazgi i jest! Ufff... Jeszcze jedna mnie czeka, a tymczasem wbiłam syna w komplet i sfociłam :)


niedziela, 29 grudnia 2013

Komplet

Ten komplet całe wieki robiłam, bo a to święta, a to stroiki, a to choróbska... i ciągle coś mnie odciągało od niego, aż w końcu skończyłam!