Niedawno wypatrzyłam nową włóczkę Riabella Duchessa - jako że (wtedy) karnawał się zbliżał to MUSIAŁAM ją wypróbować! No i zakupiłam, zrobiłam nawet owe boa i... moja rodzina stwierdziła, że im się nie podoba ;) Mnie nawet tak, bo coś innego niż mają wszyscy dookoła, no ale stwierdziłam, że dam go mamie - wiedziałam, że jej się spodoba od pierwszego wejrzenia i nie pomyliłam się :)
Zdjęcia fatalne - zrobione na szybko, bez polotu, ale mniej więcej widać o co chodzi... Może kiedyś uda mi się zrobić lepsze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz