Tralalalalala :D :D Udało mi się :D
Druty zakupiłam daaaawno temu, zrobiłam kilka podejść do nich, ale szło mi kiepsko bardzo, więc rzuciłam nimi... Zniechęciłam się skutecznie, ale ilekroć widziałam ciekawe robótki drutowe to zła byłam na siebie, że nie idzie mi i próbowałam kilkakrotnie... Dziś kolejne podejście, drutuję oszałamiającą prędkością żółwia czy też ślimaka, ale coś wychodzi :D
Przyzwoicie jak na pierwszy raz (kiedyś tylko prawe oczka robiłam, teraz prawe-lewe)?

Trzymam kciuki! Swoją drogą też zaczynałam od szydełka, ale zdradziłam je odkąd wzięłam do ręki druty. Wciąga jak cholera. Fajna włóczka. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDzięki :) Mam wrażenie, że szydełkiem robi się duuużo szybciej. I nie chodzi o to, że szydełkiem mam większą wprawę. Po prostu te oczka są maniunie, a słupek znacznie wyższy... To tak jakbym całą robótkę robiła oczkami zamykającymi...
UsuńWłóczka też mi się bardzo podoba, z resztą nie tylko mnie, ale nie mogę niestety nigdzie znaleźć nawet podobnej :(
Drutami robi sie szybko bo to zalezy od wprawy i oczka sa scisle a w szydelkowych robotkach jest sporo dziur choc robotki szydelkowe sa ladne ale wszystko sie przydaje...warto umiec wiec zycze wytrwalosci.To co zrobilas jest ladnie zrobione.Pozdrawawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :) ostatnie moje prace były luźne, z powyciąganymi nitkami, pospadały mi częściowo z drutów - ogólnie katastrofa! Teraz idzie mi lepiej, dlatego mnie wciągnęło :)
UsuńRobótki szydełkowe owszem dziurawe. Robótki są grube i wielokrotnie brakuje mi tej lekkości drutowej. No i już znudziły mi się słupki! Druty mają większe możliwości... Ale z kolei trzeba mieć chyba więcej kompletów drutowych, a ledwie kilkoma szydełkami można zrobić wszystko!
Podekscytowana jestem :)
Super! Świetnie Ci idzie :-) I proszę mi więcej nie rzucać drutami... ;-)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Ciebie i druty.
Pozdrawiam serdecznie.
Jak na początki to baaaardzo dobrze, a wręcz wspaniale Ci idzie. Bardzo równo dziergasz!
OdpowiedzUsuńUfff czyli nie jest ze mną tak źle jak myślałam :D
OdpowiedzUsuńZrobiłam z 10cm robótki i już zaczęłam kombinować ;) Ale zanim dojdę do końca to wiosna mnie zastanie, choć to chyba nienajlepsze sformułowanie patrząc na to co się za oknem dzieje :)
Przyzwoicie? Wspaniale!!! Zrobiłaś to!!! Gratulacje, że spróbowałaś drutów! :):):) Ja na początku (a było to 1,5 roku temu zaledwie) frustrowałam się strasznie! Do dziś pamiętam, jakie poleciały słowa, jak próbowałam zrobić okrągłe dno do torby na zakupy, gdzie wylądowała robótka i jak mąż mnie musiał uspokajać ;) Trzy dni minęło zanim udało mi się to koło jako tako zrobić, ale każdego następnego dnia stwierdzałam, ze nie odpuszczę, ze chcę! Dzisiaj powiem jedno - nie żałuję i nigdy żałować nie będę! Uczenie się samemu to wielka wspaniała przygoda! Niech i dla Ciebie druty taką będą :):):)
OdpowiedzUsuńJa szydełkuję od 1,5 roku :) Ale szydełko poszło mi naturalnie, bez specjalnej nauki.
UsuńDruty to inna sprawa, ale sprawia mi wielką satysfakcję drutowanie jak wychodzi :)
ladnie ci wychodzi- ale to prawda- szydelkiem duzo szybciej sie robi... jak sie nie chcesz na poczatek zniechecic to wez grubsze druty i gruba wloczke ;D
OdpowiedzUsuńPowodzenia i wytrwalosci!!
Dziś przyszły do mnie grubsze druty, włóczka też się znajdzie :)
UsuńSuper kolor a równiutkie jak maszynowe!
OdpowiedzUsuńA szydełkujesz chyba dłużej niż 1,5 roku ;) to przecież od pierwszego wpisu na blogu minęły ponad 2 lata!
Czas leci...
Oszzzz faktycznie!!! Zaczynałam chyba w listopadzie i okazuje się, że starszego mam syna niż myślałam ;) No jakbym go sama, osobiście nie rodziła normalnie ;) Ale zleciałooo!!!
Usuń(zaczęłam robić komin i ten już nie wychodzi tak równiutko :( )