niedziela, 26 stycznia 2014

Komplet drutowy...

No to pokazuję wypociny moje :) Na ferie wzięłam druty i zrobiłam komin. Miał być dla mnie, ale ciasnawy wyszedł - będzie dla Tiki. Dziś z resztki włóczki zrobiłam czapkę. Ależ mam radochę, bo wyszło mi! Może nie fachowo i muszę nad paroma sprawami popracować, ale i tak wyszło przyzwoicie! :D




Dół komina muszę zblokować, ale góra ma się zawijać.


6 komentarzy:

  1. Rewelacyjny komplet! Czapka jest doskonała - idealnie leży na Twojej głowie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale! Takie rzeczy bardzo cieszą!!! Działaj dalej :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę jak Ci świetnie poszło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :D
    Jakby mi nierówno szło to z pewnością rzuciłabym drutami znów! A tak to znów napalam się na kolejne robótki ;) Ja to jednak uwielbiam odmiany - MUSIAŁAM nauczyć się czegoś nowego...

    OdpowiedzUsuń