W ostatnich dniach intensywnie produkuję czapki różne... Dziś będą dwie dla sióstr uroczych wraz z mitenkami. Dla starszej w paski - nie miała być dziecinna, bo to duża panna przecież (całkiem jak moja osobista :) ), a dla młodszej miał być kotek i zasłonięte uszy, ale nie zwykłe nauszniki jak u czapki-sowy (czy też papugi jak mawia mój syn :) ). Więc wymyśliłam słuchawki i całkiem dobrze się prezentują. Tak dobrze, że moja osobista panna zażyczyła sobie taką na już ;)
Czapka lepiej na głowie wygląda, więc w pozowanie wrobiłam Tysia :)
cudne! kolorki bardzo mi sie podobaja, a pomysl ze sluchawkami rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńSłodkie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚliczne czapki :-) Pomysł ze słuchawkami - doskonały :-)
OdpowiedzUsuńKolory cudowne.
Pozdrawiam serdecznie.
super pomysł ze słuchawkami!
OdpowiedzUsuń