Czapka wg własnego pomysłu...
I wszystko byłoby super gdyby nie to, że... Tyś nie chce zakładać tego kompletu, bo... gryzie! Matko kochana mnie nie gryzie, Tikę też nie, ojca również, a jego tak. Być może wynika to z faktu, że obecnie pogoda mało zimowa. W związku z tym nie mam co liczyć na foty kompletu na modelu ;)
I druga sprawa - mam wrażenie, że komplet mógłby być nieco większy. Może nie golf, ale czapka owszem... Najwyżej komplet poczeka na potomka nr 3 (chyba, że ktoś go dostanie w prezencie), a Tysiowi zrobię nowy... Już szukam włóczki ;)
Niebieska czapka z poprzedniego posta dawno gotowa, zaczęłam robić biało-beżową, ale zabrakło mi beżu i za duża wyszła... Muszę ją spruć, ale jeszcze nie dojrzałam do tego :)

super - może ja też powinnam zacząć przygotowania do zimy ... bo znów mnie zaskoczy :-)
OdpowiedzUsuńMnie co roku zaskakuje ;) Teraz już się nie daję :)
UsuńŚliczny komplet :-) Wspaniałe kolory.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dzięki :D
UsuńSliczny komplecik! BArdzo ladne kolorki!
OdpowiedzUsuń