W związku z zimową aurą wczoraj szybko zrobiłam Lali czapkę... po raz kolejny. Słowo daję, że żadnej robótki nie prułam tyle razy co tę czapkę! Wymyśliłam sobie fioletowe serduszko, ale zabrakło umiejętności :( Zrobiłam ją 3 razy i albo za mocno ściągnęłam albo za słabo i dziury były. Kolejny raz zrobiłam jednokolorową za dużą, później za małą i wczoraj w końcu taką idealną! Strasznie zagmatwałam się, a przecież robiłam już dużo trudniejsze robótki. Chyba wieeelokrotne odrywanie się od roboty musiało mi zamieszać w obliczeniach, ale najważniejsze, że się udało!
W tzw. międzyczasie zrobiłam jeszcze golf z resztek włóczek. Myślałam, że kolorystycznie się nie zgrają, ale jednak pasują świetnie w moim odczuciu i aż żałuję, że golf będzie chowany pod kurtkę... A włóczki wykorzystałam prawie do ostatniego metra (zostało mi jeszcze na owe serduszko tylko)...
Zdjęcia jakości komórkowej z dzisiejszego poranka. To chyba najlepiej oddaje kolor:
I resztkowy szyjogrzej:
Kulki do pokoju maluchów już też gotowe, ale pokój niet, wiec fot nie będzie :)



Ile śniegu. Tu padał ale się od razu topił. Śliczna czapusia i Dzidzi ciepło. Wszystkim dziś piszę, że lubię zimę, z tymi czapkami i szalami. Lubie się ciepło ubrać i czuć rześkie powietrze. No, kiedyś mi się nudzi, ale na razie jest super.
OdpowiedzUsuńBuziaczki dla Dzidziusia.
Snieg byl i szybko sie zmyl :D serduszko zawsze mozesz wyszydelkowac i naszyc ;D swietny komplecik!
OdpowiedzUsuńpiękny komplet, w takim kolorowym szyjogrzeju zima nie groźna :)
OdpowiedzUsuńDzięki bardzo dziewczyny :D
OdpowiedzUsuńZrobiłam komplet, wyjęłam kombinezon i... muszę zrobić kolejny, bo ten do kombinezonu nie pasuje ;)
U nas też był śnieg, ale nie w tak imponujących ilościach:) Co do czapki, możesz jeszcze spróbować wyszyć serduszko igłą, widziałam takie hafty i wyglądają jak zrobione na drutach, wyszywasz po prostu identycznie w tych samych miejscach co idzie włóczka, pełno jest filmików na you tubie, np tu https://www.youtube.com/watch?v=Afk--2mS7rc akurat serduszko, zawsze możesz spruć jak nie wyjdzie:) Pozdrawiam:) A Twoja latorośl jeszcze nie dawno w brzuchu była:)
OdpowiedzUsuńCudny komplet :-) Czapeczka pasuje doskonale - warto było tyle razy pruć dla takiego efektu.
OdpowiedzUsuńZdjęcia piękne :-)
Pozdrawiam serdecznie.