niedziela, 10 stycznia 2016

Mitenki do kompletu i szyjogrzej

Nie tak dawno Tika przymierzyła golf brata swego i z prędkością światła zdjęła go zaraz po włożeniu, po czym oznajmiła "nie dziwię się, że on nie chce tego nosić - to faktycznie gryzie!". Ech... czapki ich nie gryzą, szyjogrzeje bardzo... Dobra, czyli czas zmienić taktykę... Wyjęłam bawełnę z akrylem, kazałam wymiziać szyje i określić się czy to to gryzie - nie gryzie... Ufff... Na pierwszy ogień poszedł golf dla Tiki. Dość szybko poszedł i na szczęście się sprawdził! Muszę jeszcze tylko czapkę dorobić...
Szyjogrzej w praktyce wycieczkowej:



Magicznie bywało momentami:



A do swojego kompletu dorobiłam praktyczne mitenki:



EDIT.
No zapomniałam napisać, że z mitenek jestem dumna, bo robiłam je na raz na jednej żyłce - pierwszy raz a wyszły :D Znów się czegoś nauczyłam ;)

7 komentarzy:

  1. Mitenki - rewelacja !
    Cieszę się razem z Tobą, że sprostałaś niełatwym klientom... :-) Szyjogrzej śliczny :-)
    Piękna zdjęcia z wycieczki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj tak - własne dzieci są zdecydowanie najtrudniejszymi klientami - jak mam im robić zdjęcia czy robótki to wyciskają ze mnie ostatki cierpliwości...

      Usuń
  2. Mitenki i szyjogrzeje są cudowne. Dzieciom ciepło w szyję, a w mitenkach można np prowadzić auto. Gdzie byliście, że pokazujesz takie śliczne widoczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy na szybkiej wycieczce tylko na Kubalonkę, ale mgła zrobiła swoje - magia :)

      Usuń
  3. Moje też coraz częściej piszczą,że gryzie :)
    Super szyjogrzej i mitenki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z wiekiem przychodzi chyba, bo Lala nie narzeka jeszcze...

      Usuń
  4. Moje dzieci też marudzą, że je gryzie (ale ja też jestem wrażliwcem, więc mnie to nie dziwi :) - za każdym razem "miziamy się" włóczką po szyi i sprawdzamy :) Świetny szyjogrzej, mitenki wyszły super! Bardzo ładnie leżą na dłoniach :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń