czwartek, 28 stycznia 2016

Poduszka

Jako, że niedawno kupiłam sobie w końcu maszynę do szycia, to zaczęłam cokolwiek działać na niej. A że z czasem wolnym meeeeega ciężko mi ostatnio to robiłam go do bólu na raty, ale udało się :)
Ze starego koca uszyłam dziś poszewkę na poduszkę. I nawet przyzwoicie całkiem mi poszło. Ba! Nawet udało mi się zamek wszyć, więc tym bardziej jestem z siebie dumna! Jeszcze tylko wypełnienie wymienię, bo to za małe jest...
Tadaaam


Rewers



Zamek schowany :D



5 komentarzy:

  1. Świetnie ubrana poduszka :-) Dla mnie szycie to czarna magia, więc tym bardziej podziwiam Ciebie. Schowany zamek... masakra...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dlatego też mam taką radochę, że ją uszyłam, a to przecież tylko poszewka na poduszkę :) W planie mam jeszcze 2 może nawet 3 kolorowe poszewki, tylko póki co dziecię "nie pozwala" - za bardzo chce pomagać ;)

      Usuń
  2. Śliczna jest. Pasuje do wystroju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!ja wciąż nie mam śmiałości usiąść do maszyny. ..

    OdpowiedzUsuń