Wprawiam się nadal. Z resztek włóczek różnych zrobiłam Gwieździe mojej komin. Niestety za gęsty wyszedł, sztywny jest nieco, ale ma to swoje plusy - nie opada na ramiona tylko osłania szyję na całej jej długości...
A na tapecie mam kolejną czapkę - tym razem dla mnie, bo ostatnia bawełniana, wiosenna dla mnie nie jest, a bardzo fajnie się ją nosi :) Nooo i zgra się z moim kominem z zeszłego roku.

Extra komin!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny i ważne że otula szyję ;-)
OdpowiedzUsuńDzięki bardzo :) Całkiem przypadkiem zgrał mi się idealnie kolorystycznie z kamizelką i polarem :)
OdpowiedzUsuńTak to nic złego ,że sztywniejszy!!!! Będzie lepszą zaporą dla zimna ;)!!!
OdpowiedzUsuń