środa, 26 marca 2014

Czapki dwie

Dziś porozgrzebywane robótki :)
Udało mi się w końcu po zrobieniu jednej czapki na (jak się okazało) roczniaka i 3 pruciach na obecnej włóczce dojść do tego ile oczek nabrać na drut, żeby wykonać czapkę na moją głowę!!! Ale zaparłam się i w końcu się udało! A wszystko przez to, że uparłam się, że koniecznie taką muszę wykonać, a nie mogłam znaleźć nigdzie schematu. Potwornie włóczkożerna jest taka czapka warkoczowa, ale jaki efekt...


I w tym momencie musiałam ją pozostawić, bo mąż pilnie potrzebuje czapki wiosennej (poprzednia się rozlazła dziwnie, no ale włóczka z której ją zrobiłam była w moim wieku prawie o nieznanym mi składzie i nie wiedziałam jak się zachowa w praktyce). Zabrałam się więc za taką ze schematu. I znów problem ;) Mąż mój ma chyba ogromniastą głowę, bo w schemacie 80 oczek na nieco grubszą włóczkę na druty 4 (chyba, ze totalnie pochrzaniłam schemat, bo czytanie ich w dodatku w obczyźnie jest mi totalnie obce), ja robiłam na 3,5 cieńszą, ale nie przewidziałam, ze muszę mieć 135 oczek! Na szczęście prułam tylko raz :) Robiłam, szło mi i... włóczka mi się skończyła ;) Już zamówiłam kolejną.
To nic, że już ma być u nas ok 15st i piękne słońce ;) W pracy na powietrzu taka wiosenna czapka zawsze się przyda, a kierownik reprezentujący firmę też musi jak człowiek wyglądać, więc wymyśliłam spokojną, a jednak fajną czapkę 


Refleksja...
Jak przy szydełku nie potrzebowałam schematów, zapisków, pamiątek na papierze z robótek tak przy drutach już tak! Zaczynam spisywać jak i czym robiłam robótki, żeby na przyszłość "nie odkrywać Ameryki". Nadal będę tworzyć wzory, bo to chyba silniejsze ode mnie - taka moja inwencja twórcza, ale muszę mieć bazę w postaci ilości oczek, rozmiaru drutów i grubości włóczki. 

A teraz wracam do buciczków i czapeczki na chrzest dla małej Księżniczki :D

EDIT. 
Zostałam olśniona, że jest tłumaczenie opisu szarej czapki :] Czas się wgłębić w raverly!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz