czwartek, 29 października 2015

Kule świetlne...

I znów nastała jesień. Jak co roku o tej porze potrzebuję doładowywać się światłem, więc zaczynam od wyjęcia świeczek, światełek itp. Ja jednak sroka jestem - wszystko co świecące i błyszczące mnie kręci, byle nie kiczowate (choć to pojęcie względne)... Wyjęłam włóczki i zabrałam się za produkcję kul świetlnych dla Tysi :) Dziewczęce, kolorowe, urocze (tylko lampki muszę zmienić)... Już Tyś zamówił komplet dla siebie :)




3 komentarze:

  1. Niezmiennie podziwiam Twoje świetlne kule. Te są doskonałe do dziewczęcego pokoju - po prostu doskonałe :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. że ja jeszcze nie mam swoich kulowy światełek, twoje są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń