piątek, 1 czerwca 2012

Ufff...

Zakończyliśmy dziś trwającą 2 miesiące trudną sprawę zębową!
Na początku kwietnia zlokalizowaliśmy dziurkę w zębie Tysi. Niewielka... wydawałoby się... Po rozwiercaniu okazało się, że ząbek zepsuł się aż do korzenia. Trzebabyło go umartwić. Było bardzo ciężko go zrobić, bo Tysia bardzo się zraziła. Zwyczajnie bardzo ją bolała jakakolwiek ingerencja. Niestety okazało się, że wdała się infekcja, pojawiła sie ropa, czwóreczkę (bo o niej mowa) trzebabyło usunąć...
Ale to nie koniec! Postanowiliśmy zabezpieczyć jej tę wolną przestrzeń międzyzębową. Po kilku wizytach u mega-cierpliwej pani ortodonty udało się!!! Dziś założyliśmy utrzymywacz przestrzeni międzyzębowej!!!
Ale ulga, że to już koniec! Ufff...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz