środa, 28 sierpnia 2013

Rozkręcam się

Po letniej przerwie zabieram się za szydełkowanie znów... Lato nie sprzyja zdecydowanie mojemu szydełkowaniu, bo dzieci później spać chodzą, cały dzień na dworze jesteśmy, a tam już w ogóle nie siedzę na tyłku :) Ale w ramach przygotowania do sezonu szkolno-zimowego zaczynamy więcej czasu w domu spędzać, Tyś wcześniej spać chodzi (ale nie śpi w dzień już) i mogę podziałać cokolwiek szydełkowo... Na początek wymęczony w końcu komin Tysi i czapka - takie dzierganie niemalże bez liczenia, bezmyślnie, jedna włóczka od początku do końca... To na początek, bo dziś już zabieram się za trudniejszą robótkę...


Komin ma tym razem 2 rzędy warkocza i jakkolwiek by go nie założyć to któryś z nich się pojawi...



7 komentarzy:

  1. Komin super :)
    Oj szkoda, że jesiennie się już robi ale z drugiej strony dobrze,że wracasz do szydełka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe Tysia jak zobaczyła komplet (albo raczej nie-komplet :) ) to stwierdziła, że szkoda, że nie ma zimy, bo nie może go ponosić :D Zakamuflowana pochwała wypocin matki ;)

      Usuń
  2. sliczny ten warkocz wyszedl, moze jakis link do schematu? takie najprostsze rzeczy sa najladniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Schemat to jak mi szydełko poszło tak zrobiłam ;) Bez planu, spontanicznie :)

      Usuń
  3. Rewelacyjny komin :-)
    Niestety już widać, że zbliża się jesień...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za uznanie :D
    Okazuje się, że moja Tika szal nie bardzo chciała zakładać, a jak założyła to i tak szyja goła była. Kupiłam jej golf, ale tego już w ogóle nie chciała nosić. A taki komin - bardzo chętnie. Niestety zeszłoroczny nie dość, że się rozciągnął (bo był z wełny z akrylem) to jeszcze nieco przyfarbował podczas prania i niefajny jest już. A alizee cotton gold uwieeelbiam, nic się z nią nie dzieje, miła w dotyku, choć ciężka trochę, ale to niekoniecznie minus... Komin powinien służyć długo! Choć znają siebie zrobię pewno coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń