Zamęczam dzieci ostatnio barszczem z buraków. Oni średnio za nim przepadają, ja kocham! I to w wersji słodkiej, bardzo gęstej...

Pietruszka już zamrożona zmielona z oliwą - zajmuje znacznie mniej miejsca niż zwyczajnie poszatkowana, a ma znacznie więcej smaku... Pokochałam tę wersję!
A w tej chwili w domu pachnie... Ktoś zgadnie czym? ;)


O, pietruszka mnie zaintrygowała. U mnie na gazie podobnie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńO pietruszce, więc napiszę niedługo :)
UsuńI taką pietruszkę można dodawać do rosołu...? Bardzo ciekawe :-)
OdpowiedzUsuńPisz - będę czekała :-)
A ja nie mam bladego pojęcia co to za owoce w garnku... Porzeczki?
Pozdrawiam serdecznie.
Tak, pietruszkę wrzucam do garnka jak już zupa gotowa, wyłączona, wrząca jeszcze. Trzeba jej dać trochę czasu, żeby się rozmroziła, wymieszać i nakładać na talerz :)
Usuńto czarny bez? jakos ostatnio nie moge czasu na przetwory znalezc :/ a niedlugo wszystkie owoce sie pokoncza....
OdpowiedzUsuńTak, to czarny bez. Znalazłam w lesie kilka drzew z pięknymi dojrzałymi owocami...
Usuń