piątek, 14 listopada 2014

Chusta...

Już jakiś czas temu skończyłam moją chustę, ale nie zebrałam się w sobie, żeby zdjęcia jej zrobić... Ale w końcu się udało :) To jest moja wariacja nt. Color affection. Popularny wzór, bo przecudny - od pierwszego wejrzenia się zakochałam i wiedziałam, że MUSZĘ ją zrobić! Wybrałam trochę za grubą włóczkę czy też za cienkie druty, ale nie ma tego złego... mocno opatula szyję - przeciągów nie będzie :) Muszę jeszcze czapkę dorobić, ale nie mam jeszcze pomysłu na nią...




12 komentarzy:

  1. Rewelacyjna :-) wybrałaś piękne kolory :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna wyszła! Też mam ją w planach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna, świetny dobór kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście chusta cudnej urody :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki wielkie dziewczyny :D

    Kolory miały być niebanalne i chyba się udało :) Choć mój mąż twierdzi, że jak babciny chodnik :/ Chłopy się nie znają ;) Czapkę już wymyśliłam :) Muszę się tylko zabrać za nią, ale chyba będzie musiała poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna chusta ,masz rację chłopy się nie znają ,myślę że czapka jeśli będzie prosta będzie najfajniejsza ,bo na chuście dzieje się tyle koloru.Ale musisz sama zdecydować ,znalazłam taką fajną myślę że piękny komplecik mogłaby tworzyć . http://www.garnstudio.com/lang/pl/pattern.php?id=6694&lang=pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o nieco innej, ale ta mnie zaintrygowała... Guziczki chyba najbardziej :)

      Usuń
  7. Czemu ach czemu tyle innych robótek mi się wpycha przed nią....włóczki uszykowane w woreczku. Nie ma rady - skończę czapkę i zaczynam chustę ;) Fajne kolorki, a grubość przytulna.

    OdpowiedzUsuń