sobota, 13 grudnia 2014

Kolejna porcja lampek :)

Wczoraj wieczorem ciężko pracowałam nad kolejnym kompletem kulek... Okupione silną opuchlizną na całym ciele, szczególnie nogi mi dokuczały, ale jak się baba zaprze to amen ;) I są! Przyznam, że podobają mi się bardzo, mimo że początkowo byłam sceptycznie nastawiona i zrobiłam je w tym kolorze tylko z braku włóczki białej...



5 komentarzy:

  1. Czyli, sama je robisz? Znam tę technikę, jednak jest pracochłonna. Za to efekt super. Może się skuszę kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak sama robię :)
      Trochę się trzeba nasiedzieć, ale efekt jest znacznie szybszy niż przy drutach czy nawet szydełku :)

      Usuń
  2. Super lampeczki ,ale by mi pasowały do wystroju w tych kolorkach .

    OdpowiedzUsuń
  3. swietnie wyszly! duzo fajniejsze niz jednolite- biale ;D
    Duzo Ci jeszcze zostalo bycia dwa-w-jednym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe właśnie patrzę że pytałaś jak byłam już w szpitalu po porodzie :)

      Usuń