wtorek, 14 lutego 2012

Czas leci...

Podjęliśmy ostatnio decyzję o wysłaniu naszej pierworodnej do szkoły rok wcześniej. Decyzję przemyśleliśmy gruntownie, wywiad zrobiliśmy w terenie i mimo minimalnych wątpliwości mamy nadzieję, że ta decyzja jest najlepsza z możliwych dla naszego dziecka...

Z tej okazji postanowiliśmy kupić jej zegarek :) Miałam nadzieję, że spodoba jej się pomysł. Z drżeniem serca wybrałam model i... dziś dotarł :D To był strzał w dziesiątkę!!! Ależ się cieszyła!!! Teraz wielokrotnie na niego patrzy, każe odczytać godzinę, próbuje sama rozszyfrować układ wskazówek na cyferblacie...
Dobry początek!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz