czwartek, 12 marca 2015

Czapka-łapka

Znów będzie czapka tyle że nie na drutach czy szydełku. Tym razem będzie szyta :) Jako że syna mego wszystkie moje robótki gryzą to postanowiłam uszyć mu czapkę. Stara bluza, chwila przy maszynie i voila :D



Problem tylko w tym, że... ta go też gryzie i w ułamku sekundy została zdjęta z głowy. Wrrr!!!!!!! Nie nadążam :/ Żeby zdjęcia zrobić musiałam go przekupić... Ech...

5 komentarzy:

  1. A Ty myślisz, że moja nastolatka chce pozować?. Ustoi trochę i pyta ile jeszcze będzie tak stać. Zero współpracy, ale czapka jest ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna czapka :-) Wspaniała łapka :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. super czapa :-) mojego syna tez kiedyś wszystkie gryzły ..a rękawiczek nienawidził.. za to córka, kocha czapki, szaliki i rękawiczki, często się nimi bawi w domu .... przejdzie mu , a czapa powtórzę rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że gryzie ;) bo jest superaśna !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super czapka! Podziwiam
    pozdrawiam serdecznie
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń