środa, 18 marca 2015

Worek na pieczywo

Wiecie jaki jest najlepszy sposób na to, żeby czapka przestała nagle gryźć? Zainteresowanie ową czapką siostry! Jak Tika chciała przywłaszczyć sobie czapkę-łapkę to Tysia nagle przestała gryźć i jest jego ulubiona. Wrrr... Musiałam obiecać Tice, że uszyję jej taką samą :)

Tymczasem ze starych spodni lnianych uszyłam worek na suszenie pieczywa :) Jako że z suchego pieczywa robimy bułkę tartą to musiałam znaleźć skuteczny sposób suszenia go, bo we wszystkich szafkach pleśniał, a poza nimi kurzył się... I jest! A spodnie były moimi ulubionymi, bo bardzo lubię takie motywy roślinne, więc aż się prosiło dać im drugie życie!

Obok worka kiedyś uszyty fartuch :)





No i wczoraj sobie wiosnę w domu zrobiłam :D Tylko jakoś okna same nie chcą się umyć ;)


4 komentarze:

  1. Worek na pieczywo, to bardzo ważna rzecz. Twój jest śliczny. Wiosna ponoć nadchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny worek :-)
    Jak to dobrze, że synusiowi jednak spodobała się czapka... :-)
    Pięknie kwitną pierwiosnki na Twoim parapecie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrz moje okna też jakoś nie dają się zmobilizować do samoumycia , a zaklinam je już od jakiegoś czasu...;)
    Bardzo fajny pomysł na worek i wykorzystanie starych ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń