Tymczasem ze starych spodni lnianych uszyłam worek na suszenie pieczywa :) Jako że z suchego pieczywa robimy bułkę tartą to musiałam znaleźć skuteczny sposób suszenia go, bo we wszystkich szafkach pleśniał, a poza nimi kurzył się... I jest! A spodnie były moimi ulubionymi, bo bardzo lubię takie motywy roślinne, więc aż się prosiło dać im drugie życie!
![]() |
| Obok worka kiedyś uszyty fartuch :) |




Worek na pieczywo, to bardzo ważna rzecz. Twój jest śliczny. Wiosna ponoć nadchodzi.
OdpowiedzUsuńŚwietny worek :-)
OdpowiedzUsuńJak to dobrze, że synusiowi jednak spodobała się czapka... :-)
Pięknie kwitną pierwiosnki na Twoim parapecie.
Pozdrawiam serdecznie.
Patrz moje okna też jakoś nie dają się zmobilizować do samoumycia , a zaklinam je już od jakiegoś czasu...;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł na worek i wykorzystanie starych ubrań :)
Bardzo fajny pomysł ! Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuń