Wiecie... mam w domu Królową Śniegu! ;)
Córa moja pierworodna wraz z kolegami z jej klasy szykuje się do przedstawienia pt. Królowa Śniegu i moje dziecko będzie właśnie tytułową królową :D Jak królowa to korona - no nie byłabym sobą gdybym jej nie zrobiła czegoś na szydełku, padło na koronę... Niestety miałam zbyt duże szydełko (nie mam już czasu na kupno właściwego), więc daleko jej do ideału, ale uznałam, że z daleka nie będzie w oczy kłuło i zostawiłam jak jest...
Wzór wymyśliłam sama, nawet przyzwoicie się prezentuje...


Cudna korona :-)
OdpowiedzUsuńIdealna dla Królowej Śniegu... Świetny miałaś pomysł. A niedociągnięć, o których pisałaś... nie widzę.
Pozdrawiam serdecznie.
Bo wiesz... sztuka jest tak zrobić zdjęcie, żeby nie było ich widać, a przynajmniej nie rzucały się w oczy :)
UsuńDziękuję :)