wtorek, 14 października 2014

Czapka synowa

Nakupiłam włóczki skarpetkowej (promocja była, Wy też tak macie? ;) ) i bawię się w lżejsze jesienne czapki i mitenki. Ostatnio były dla mnie, teraz czapka synowa... Mitenki do kompletu już niedługo :) Myślałam, że wzór będzie się gorzej prezentował, bo w końcu skarpetka to nie czapka, ale wyszło całkiem fajnie :) Syn był bliski stwierdzenia, że czapka go gryzie (ostatnio go wszystko gryzie :/ ), ale wytłumaczyłam mu, że to nie możliwe ;)



12 komentarzy:

  1. Hihi , też tak mam, mój problem polega na tym, że nie mogę oprzeć się absolutnie żadnej promocji, chociaż z tym walczę, a poza tym nie mogę kupić jednego motka , tylko od razu dziesięć:)) A czapka wyszła bardzo fajna, jeżeli to fabel , to niestety ma prawo podgryzać, namocz w Eucalanie, a jak nie masz to sprawę załatwi odżywka do włosów, będzie mięciutka jak merynos, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo eucalanu nie znałam, a na odżywkę do włosów nie wpadłam :] Dzięki :)
      Mnie się na szczęście wąż w kieszeni otwiera i kupuję po motku ;)

      Usuń
  2. ale francuski piesek Ci sie trafil ;D skarpetkowe wloczki przeciez mieciusie sa zazwyczaj ;D
    kolorki swietnie sie ulozyly ;D Ja tez kolo " promocji" przejsc nie moge, choc ostatnio dosc twarda jestem, bo troche musze wyrobic tego co w kartonie przpastnym lezy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta włóczka taka do końca mięciutka nie jest, ale już dziś było znacznie lepiej, choć widziałam, że się kilka razy podrapał..

      Usuń
  3. czapa super, a ja ostatnio też nie mogę się oprzeć pokusie zakupów.... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. super czapeczka.. taka męska :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak lubię stroić mojego małego faceta. Przyznam, że chyba nawet bardziej niż dziewczyny :)

      Usuń
  5. Świetna czapka :-) Rewelacyjne kolory - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń