W oczekiwaniu na dostawę materiałów do pracy poczyniłam chustkę z batikowej włóczki, tej samej, z której zrobiłam serwetkę. Całkiem przyzwoicie wyszła! Muszę ją jeszcze dopieścić, ale na razie myślę jak to zrobić.
A z nowości to jeszcze włosy mamy krótkie. Łzy się polały podczas cięcia, mnie ręka zadrżała, ale jakoś poszło :)

Lubię bardzo takie pastele. :-)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńMiałam nadzieję, że ładnie wyjdzie... Dziewczęco, bo to dla trzylatki.