piątek, 4 maja 2012

Krasiejów

Dziś troszkę reklamowo będzie. Nie żebym cokolwiek z tego miała, ale bardzo miło spędziliśmy czas! Na wycieczce byliśmy wczoraj w Jura Parku w Krasiejowie.
Było bardzo miło! 6 godzin to było za mało na zwiedzenie wszystkiego. Nie żeby teren był aż tak rozległy, ale Tysi baaaardzo przypasował plac zabaw i park rozrywki (szczegółowa oferta na stronce parku) i nie zdążyliśmy zwiedzić wszystkiego ;)  Niestety nie ogarnęłam ani nazw dinozaurów, ani czasu i miejsca ich bytowania. Ograniczyliśmy sie jedynie do zgadywania ich żerności, że się tak wyrażę. "Ten na pewno jest roślinożerny, bo nie ma ostrych kłów" i potwierdzaliśmy to czytając opisy. Ojjj nie zawsze udało nam się zgadnąć :) Tysia jednak za mała na tego typu atrakcje.
Trzebabędzie tam jeszcze raz pojechać!




Oceanarium (3D, a miejscami 5D)





Mgiełka na placu zabaw - baaardzo przyjemna w upalny dzień!
Park jest cały czas rozbudowywany, roślinność sadzona (moje zboczenie ;) ), park jest zadbany bardzo, nawet miejsce gdzie "król chodzi piechotą" czyste i nowoczesne...

5 komentarzy:

  1. Widać,że się córka dobrze bawiła:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zdjęciach widać, że wycieczka się udała.
    A co do nazw i charakterystyk dinozaurów - sama się zastanawiam, jak dzieci mogą to spamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chłopcy chyba :) Bo Tika nie bardzo była zainteresowana, no chyba, że był różowy ;) Ciekawam czy Tyś będzie dinozaurami zainteresowany jak podrośnie?

    OdpowiedzUsuń
  4. haaa...trzeba bylo Kierana ze soba wziac, to byscie sie wszystkiego dowiedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja aż się boję, jak Tyś zacznie mnie zarzucać chociażby markami samochodów ;)
    Na razie jest jak troglodyta - jego słownictwo ogranicza się do ba(m)-ba(m) i bwwww (na warkot silników) ;)

    OdpowiedzUsuń