niedziela, 2 grudnia 2012

Pokiermaszowo...

Wróciłam :) Kiermasz zakończony :) Poznałam trochę nowych ludzi i...wydałam kasę oczywiście ;)
Kupiłam sobie kolczyki :) No nie mogło być inaczej, a mąż jeszcze zanim wyruszyłam z domu był przekonany, że wrócę z jakąś biżuterią (jak na srokę przystało ;) )...


Ale powaliło nas co innego! Jedno stoisko przypadło nam wybitnie do gustu - mnie i Tysi! Ona wygrzebała ze skarbonki trochę grosza i kupiła pudełko. Widziałam, że wpadło jej w oko, przeszłyśmy cały kiermasz i właśnie do niego wróciła. Jest piękne! Z resztą mnie też przypadło do gustu, ja kupiłabym absolutnie wszystko! Takie cuda robi pani Łucja z Hej-ho! Moje wieczorne zdjęcie nie oddaje w pełni jego uroku, ale można pooglądać na stronce różne inne dzieła...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz