Szykujecie się intensywnie do świąt? Ja jeszcze nie zaczęłam niestety (powiesiłam tylko gwiazdkę poza zasięgiem syna)... Intensywnie pracuję obecnie, a do tego rodzina mi się rozłożyła chorobowo. Żeby tego było mało ja się też niewyraźnie czuję, ale nie ma czasu chorować. Jeszcze tyyyyle do zrobienia...
A pracy dużo, bo chcę zdążyć przed świętami z częścią robótek. Pamiętacie ten komin? Chodzę w nim intensywnie i baaardzo lubię. W końcu zabrałam się za przedłużenie go nieco. Zrobiłam taki pewnej sześciolatce w jej kolorze. Na nim wzór widać wyraźnie - najzwyklejsze słupki + kłosik, który tak pokochałam...
To zdjęcie chyba lepiej oddaje kolor
Tysi też zrobiłam i był to strzał w dziesiątkę!!!
Miał to być szal wykończony włochatą włóczką, ale ostatecznie połączyłam go w komin. Tysia zakłada go dosłownie 5 sekund i ma skutecznie osłoniętą szyję! Z szalem nie radziła sobie tak dobrze... Tu efekt...



Świetne kominy!
OdpowiedzUsuńBiały komplet jest cudny :-)
OdpowiedzUsuńŚliczności :-)
Różowy również piękny :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Świetnie otulają szyjki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Marlena
Dziękuję bardzo. Jestem z nich bardzo zadowolona. Spisują się na piątkę i są ciągle używane :)
OdpowiedzUsuńHej Bożenka!
OdpowiedzUsuńjak milo Was zobaczyc po tylu latach!Martynka jaka duża! Oglądam i podziwiam Twoje prace. Czego Ty jeszcze nie potrafisz kobieto?:))
Wszystkiego dobrego, zdrowia i spokoju na Święta i Nowy Rok życzymy!
Pozdrawiamy gorąco
Jola i Jacek