środa, 19 grudnia 2012

Komin razy dwa

Szykujecie się intensywnie do świąt? Ja jeszcze nie zaczęłam niestety (powiesiłam tylko gwiazdkę poza zasięgiem syna)... Intensywnie pracuję obecnie, a do tego rodzina mi się rozłożyła chorobowo. Żeby tego było mało ja się też niewyraźnie czuję, ale nie ma czasu chorować. Jeszcze tyyyyle do zrobienia...
A pracy dużo, bo chcę zdążyć przed świętami z częścią robótek. Pamiętacie ten komin? Chodzę w nim intensywnie i baaardzo lubię. W końcu zabrałam się za przedłużenie go nieco. Zrobiłam taki pewnej sześciolatce w jej kolorze. Na nim wzór widać wyraźnie - najzwyklejsze słupki + kłosik, który tak pokochałam...



To zdjęcie chyba lepiej oddaje kolor



Tysi też zrobiłam i był to strzał w dziesiątkę!!!
Miał to być szal wykończony włochatą włóczką, ale ostatecznie połączyłam go w komin. Tysia zakłada go dosłownie 5 sekund i ma skutecznie osłoniętą szyję! Z szalem nie radziła sobie tak dobrze... Tu efekt...


5 komentarzy:

  1. Biały komplet jest cudny :-)
    Śliczności :-)
    Różowy również piękny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie otulają szyjki:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo. Jestem z nich bardzo zadowolona. Spisują się na piątkę i są ciągle używane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Bożenka!
    jak milo Was zobaczyc po tylu latach!Martynka jaka duża! Oglądam i podziwiam Twoje prace. Czego Ty jeszcze nie potrafisz kobieto?:))
    Wszystkiego dobrego, zdrowia i spokoju na Święta i Nowy Rok życzymy!
    Pozdrawiamy gorąco
    Jola i Jacek

    OdpowiedzUsuń