Zrobiłam kolejne czapeczki z serii zwyczajne użyteczne :)
Jako że u nas wiosna objawia się jednego dnia temp ok 25st a kolejnego całe 10st to zrobiłam na szybko synowi czapkę wiosenną.
Tu syn podczas prac podwórkowych - niezwykle pochłonięty!
I kolejna z resztek włóczki - wystarczyło tylko dla roczniaka. Tyś nie użyje, ale myślę, że się nie zmarnuje :)
A poza szydełkiem działam doniczkowo-ogrodowo jak to wiosną i baaaardzo to lubię!





Rewelacyjne czapeczki :-) Piękne kolory.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Super czapki! Pozdrawiam Pstro
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie po wyróżnienie :):) Pstro
OdpowiedzUsuńCzapki fajne, a rośliny prezentują się super :)
OdpowiedzUsuń