U nas do wczoraj piękna jesień była... Nie żeby dziś już jesieni nie było, bo jest... ale leje ;)
Obowiązkowo trzebabyło się przespacerować i poszukać skrabów jesieni! Dziś powstanie z nich praca - niech się córka wyżywa artystycznie ;)
Uwieeeelbiam tego bluszcza!
I jak widać szaliczek w użyciu. Już "sie robi" kolejny!



Szalik super!!!!
OdpowiedzUsuńCzy to szalik, który widać u góry bloga?? bardzo lubię ten koniczynkowy wzór, ale nie próbowałam go z moherku. Pięknie wygląda! Może nie będę wymieniać ostatniego moteczka... Hmmm... Pięknie wyszłaś.
OdpowiedzUsuńTak, tak, to ten szalik :) Dziękuję :)
Usuńśliczny,ja też taki chcę!!!!!!
OdpowiedzUsuńpozdawiam
monika P.