Ależ jestem podekscytowana! Na taki weekend czekałam! Na krótki rękaw na podwórku, na słońce cieplutkie, na dzieci na huśtawce, na grzebanie w rabatce, na... i tak mogłabym wymieniać, bo było PRZE-CUD-NIE!!! To nic, że dziś deszcz i ziiimno. Jutro będzie lepiej! Prawda?
Ależ mam podładowane akumulatory. Mam nadzieję, ze jutro uda mi się skończyć przekopywać grządki moje, posiać marchew, rzodkiewkę, pietruszkę naciową, myślę też o fasolce... I zobaczę ile miejsca pozostanie. Może coś jeszcze?
A tymczasem przebiły się moje cebulowe. Na moje oko to chyba tulipany. Hiacynt jeden. Na szafirki jeszcze czekam i żąkile...
I potomki moje wiosenne - otwarli sezon huśtawkowo-ogrodowy!


Ale Wam dobrze ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń