Tak mnie dziś na wspominki wzięło...
Zawsze już chyba będę z ogromnym sentymentem wspominać moje ciąże. Szczególnie drugą. Obie trudne, ale w drugiej ciąży psychicznie czułam się genialnie! I nie zmieniły tego codzienne, wielokrotne ukłucia (oj biedny mój brzuch i palce!), reżim dietowy czy częste wycieczki do przychodni lekarskich.... Kochałam powiększający się brzuch, pukania od wewnątrz, rozmowy z moim okruszkiem! Każdy dzień był moim ulubionym... I takich ciąż każdemu życzę! Niech każdy dzień oczekiwania przynosi tyle radości co mnie nie tak dawno...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz