Razu pewnego na blogu mojej koleżanki zobaczyłam kocyk i zakochałam sie. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Tak zapragnęłam go mieć, że... postanowiłam się nauczyć szydełkować :) I tak zaczęła się moja przygoda z robótkami. Jestem samoukiem, więc niektóre prace wymagały ode mnie sporej dereminacji. Nadal się rozkręcam, ale już mogę się pochwalić efektami :)
Na "pierwszy ogień" poszła pojemna czerwona torebka oraz czapka w ulubionym kolorze wielu małych dziewczynek (w tym Tysi :) ).
Oto moja modelka Martynka zwana Tysią lub Tiką:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz