sobota, 17 grudnia 2011

Przygotowania

Mając dzieci trzeba być bardzo kreatywnym. Ja jako wzrokowiec i umysł ścisły-techniczny nie jestem dobra w wymyślaniu bajek, historii czy organizowaniu zabaw, ale... prace praktyczne - o tak :D I widzę, ze dziecię me pierworodne też sobie całkiem, całkiem radzi :)
Dziś szykowałyśmy się do świąt :D Ależ przyjemnie było! Zwykle pięciolatka nie jest w stanie się długo skupić na zadanej jej pracy, a Martyna siedziała dziś tworząc 4 godziny!!! Masę solną zrobiła od początku do końca samodzielnie, łącznie z wyjęciem naczyń i składników z półek! Sama byłam zaskoczona. Niestety prace nasze jeszcze nie są zakończone, więc nie pokażę wiele. Jedynie migawki :)
 

4 komentarze:

  1. No to ja znów czekam na więcej :) Nie wiem czy wiesz Olo, ale ja po prostu uwielbiam Twoje fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D
    Miło mi :D
    A cieżko wykrzesać cokolwiek fajnego w ciemnych pomieszczeniach...

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że bardzo dobrze Ci się to udaje :)

    OdpowiedzUsuń