Dziś szykowałyśmy się do świąt :D Ależ przyjemnie było! Zwykle pięciolatka nie jest w stanie się długo skupić na zadanej jej pracy, a Martyna siedziała dziś tworząc 4 godziny!!! Masę solną zrobiła od początku do końca samodzielnie, łącznie z wyjęciem naczyń i składników z półek! Sama byłam zaskoczona. Niestety prace nasze jeszcze nie są zakończone, więc nie pokażę wiele. Jedynie migawki :)



woow, super :)!
OdpowiedzUsuńNo to ja znów czekam na więcej :) Nie wiem czy wiesz Olo, ale ja po prostu uwielbiam Twoje fotki :)
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńMiło mi :D
A cieżko wykrzesać cokolwiek fajnego w ciemnych pomieszczeniach...
myślę, że bardzo dobrze Ci się to udaje :)
OdpowiedzUsuń